wtorek, 30 czerwca 2015

Prolog

- Paulina! - usłyszałam znajomy głos. Otworzyłam niechętnie oczy. Nad moim łóżkiem stała mama.
- Tak? - spytałam.
- Za godzinę masz zakończenie roku szkolnego! - powiedziała podnosząc ton. Co to już!!!?? Szybko zerwałam się z łóżka. Wzięłam z krzesła naszykowane wczoraj już ubrania i pobiegłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i włożyłam na siebie ubranie (kliknij). Uczesałam się jeszcze, żeby jakoś wyglądało i wyszłam z domu. Musiałam iść na piechte i to w tych obcasach! Miejmy nadzieję, że się nie zabiję XD Na szczęście zdążyłam na rozpoczęcie ceremonii... Szybko zajęłam miejsce obok swojego partnera w polonezie...Byliśmy czwartą parą licząc od przodu, a kto był na przodzie?! Oczywiście Amelia Nowak!! Bardzo chuda laska mająca na sobie tonę makijażu. Po prostu plastikowa lala!! Nie mogłam w to uwierzyć, że już kończę gimnazjum...Bardzo dobrze będę wspominać te trzy lata tutaj spędzone w przeciwieństwie do podstawówki...Wtedy byłam nieśmiała, nie podobałam się sobie, nosiłam jakieś głupie ciuchy i ogólnie byłam obiektem różnych żartów. W szóstej klasie postanowiłam to zmienić...Zaczęłam nosić ubrania podkreślające moje zalety, zaczęłam się sobie podobać i stałam się bardziej pewna siebie...Bardzo mi to pomogło...Nagle zaczęło się.
1...2...3...1...2...3 ! W końcu zakończenie się zakończyło....Mogłam wreszcie iść do domu znów na piechte w tych obcasach no pięknie! Nie spieszyło mi się, więc poszłam jeszcze na lody. Jak zwykle wybrałam cytrynę i tofi, to są moje ulubione.
- Podwieźć cię?! - usłyszałam. Odwróciłam się i ujrzałam moją najlepszą przyjaciółkę, która miała na imię Ania.
- Jeśli możesz. - powiedziałam i wsiadłam do auta na tylne miejsce obok Ani. Z przodu siedział tata Ani. W ciągu kilku minut byłam w domu. Weszłam do domu i nie witając się nawet poszłam na górę przebrać się w coś normalniejszego. Kiedy się przebierałam do pokoju musiał oczywiście wparować Kubuś...Mój dziesięcioletni brat.
- Wynocha!! - krzyknęłam, a Kubek tylko się zaśmiał i wyszedł. Oczywiście nie mogłam się w spokoju przebrać, ponieważ do mojego pokoju weszła moja jakże kochana mamusia.
- Muszę ci o czymś powiedzieć...Przeprowadzamy się...- powiedziała ze smutkiem. Ale jak to!!!??
-----------------------------------------------------------------
Oto prolog mojego opowiadania...
Nasza główna bohaterka:
Ma na imię Paulina Wilkowska, rocznikowo ma 16 lat. Mieszka z rodzicami i bratem w Makowie. Jest pewna siebie, pozytywnie nastawiona na świat... Paulina posiada brązowe włosy i niebieskie oczy. Jest szczupła i ma średni wzrost. Umie grać na gitarze i bardzo ładnie śpiewa. Może się także pochwalić umiejętnością jazdy na deskorolce.


7 komentarzy:

  1. Świetny prolog! ;)
    Mam nadzieję, że przeprowadzka nie zmieni niczego w kontakcie z przyjaciółką!
    3maj się! ;)
    xoxo♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, że czytasz moje wypociny :)

      Usuń
  2. Ale jak to przeprowadzamy? ! xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, że czytasz :) Tiaa...Niestety przeprowadzka XD

      Usuń
  3. Fajne i trafiłaś znowu w moje serce, najpierw Czułek i Florek teraz Adam no ja nie mogę :) Co do prologu to się zaczyna fajnie i zabieram się za resztę . Jak weszłam na tego bloga to pierwsze co mi się rzuciło w oczy to lista blogów które czytasz i tam był mój i mi się tak milutko zrobiło :) Dziękuję Ci za to kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć pozwól że dziś to skomentuje :-D

    OdpowiedzUsuń