Minął już tydzień od mojej wyprowadzki. Jest ze mną coraz lepiej mimo to że nadal bardzo tęsknie. Gdzie podziała sie smutna Paulina która myślała o samobójstwie? Siedzi gdzieś we mnie czekając na odpowiedni moment by zniszczyć mnie raz na zawsze. Mam nadzieje że nie nastąpi to szybko. Jestem dobrej myśli chociaż nie powiem żyletki narkotyki a w szczególności papierosy bardzo kusiły. Na szczęście wytrzymałam. Obiecałam sobie że nie poddam sie...Ania też bardzo mi pomaga za co wprost ją kocham...Lepszej przyjaciółki nigdy nie znajdę...Adam...Ech ten jeden człowiek jednym czynem zmienił wszystko. To on trzymał w rękach mój los. Niestety trochę go uszkodził, ale nie zniszczył go. Ja nadal potrafię kochać, nadal potrafię żałować, nadal mam uczucia mimo to, że dla niektórych jestem zimną suką, to przez to, że nabrałam do wszystkiego dystansu. Nie wiem czemu ale zebrało mi się na wspominki....
- Chodźcie. - powiedział Karol i poszliśmy za nim do pokoju chłopaka...Cóż miał tu dosyć zwyczajnie gdyby nie jakieś zielone prześcieradło zawieszone na czymś, lampy takie chyba do nagrywania, kamera i cała ściana w rysunkach przypominających Adama. Co najdziwniejsze w pokoju nikogo nie było...Musiał gdzieś wyjść. Podeszłam do ściany z rysunkami. Oglądałam je z podziwem i uśmiechem na ustach. Nawet nie zauważyłam kiedy wszedł Adam.
- Podobają ci się ? - spytał. Ja się wystraszyłam i odskoczyłam na bok przewracając lampy, które spadły na zielone prześcieradło zrzucając je na podłogę.
- Ups przepraszam! - powiedziałam rumieniąc się strasznie. Cofnęłam się o krok do tyłu, zahaczyłam o coś i przewróciłam się na obolały tyłek. Już miałam wstać, ale statyw z kamerą zachwiał się i spadł na mnie waląc mnie w nos...
Tak tego nigdy nie zapomnę...hahaha...Szkoda, że Adam zapomniał...Ech...Chciałabym cofnąć czas tak jak Max z Life is strange....Chciałabym to cofnąć i jeszcze raz to wszystko przeżyć tylko po to by Adam pamiętał...By nie doszło do tej bójki.
----------------------------------------------------
Wiem, że krótki, ale nie miałam już co dać do tego rozdziału...W ogóle od dzisiaj rozdział pojawiać się będzie w każdy weekend...W niedzielę lub sobotę, a jeśli mi się uda to i w sobotę i w niedzielę...Przykro mi, ale nauka mnie przygniata...mam również inne blogi...Cóż bardzo was przepraszam. Postaram się przynajmniej by rozdziały były o wiele dłuższe...
Super blog (: Masz duży talent do pisania. Nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów (; Najlepsze fanfiction jakie czytałam. Szkoda, że rozdziały będą rzadziej, ale rozumiem, że nie masz czasu, ja zresztą też nie mam go za wiele. (:
OdpowiedzUsuńADAM!!!! CO Z NIM ! :( To najpiękniejszy blog jaki czytałam , codziennie sprawdzam czy są nowe roździały ! Dziękuje za to co robisz :* Czekam na następny roździał mam nadzieję że z Adamem i wgl ! Pozdrawiam!! #Ewcia
OdpowiedzUsuńNie ważne, że krótkie, i tak mega, jak zaczela wspominac to ja też sobie przypomnialam jak to czytalam ok 2 miesiace temu chyba i sie uśmiechałam:)
OdpowiedzUsuńDzięki, że powiedziałaś kiedy beda sie pojawiać, rozumiem, ze nauka i nauka, też znam to uczucie.. a po za tym juz nie bede musiala co kazdy wieczor patrzec czy coś dodałaś;D
Niech adam sobie o wszystkim przypomni, znajdzie jak jej tam? Nie pamiętam, zanik pamieci. Chodzi mi o bohaterkę. I do nie przyjedzie. Reszte wymyslaj...
OdpowiedzUsuńSupeer rozdział! Przepraszam,że ni z gruszki ,ni z pietruszki się pojawiam,ale tak tylko chciałam zaprosić do przeczytania nowego rozdziału na moim blogu. Przez te 3 miesiące wyszłam z wprawy i chciałabym to nadrobić - dlatego proszę o opinię na temat rozdziału dziesiątego. Z góry dziękuję. Pozdrwiaaam cieplutko :D.
OdpowiedzUsuń:C Jestem tak smutna, że nie mam siły pisać :'C
OdpowiedzUsuń