Zamknęłam oczy...Czułam się słabo, wkrótce straciłam przytomność i kompletnie nie wiem co się ze mną działo...W ciemnościach zobaczyłam światełko...Światełko, które wydawało mi się piękniejsze od wszystkiego...Zaczęłam iść do niego, a raczej płynąć w powietrzu.Nie miałam rąk, ani nóg...Czułam się lekka i piękna. Byłam szczęśliwa i zapomniałam o bólu jaki mi towarzyszył. To, że Adam nie żyje nie wydawało mi się straszne jak kiedyś...Nagle światełko znikło. Ból powrócił. Poczułam zagubienie, jakbym była zabłąkaną duszą wśród tłumu. Bałam się...Nagle coś mną wstrząsnęło i otworzyłam oczy. Nabrałam powietrza i dosłownie się nim zachłysnęłam. Nade mną pochylali się lekarze, nie mam pojęcia co oni robili. Nie miałam jeszcze do końca świadomości co się tak właściwie stało.
- Słyszy nas pani? - spytał lekarz, jednak ja nie reagowałam, nie rozumiałam tego co mówi, nie docierało to do mnie. Dopiero po paru chwilach analizowania tego co powiedział zrozumiałam i pokiwałam głową, że słyszę. Powiedzieli bym wypoczywała i poszli. Oddychałam płytko i było mi niewygodnie. Każda część ciała sprawiała uczucie jakbym miała niepotrzebną kulę u nogi. Nagle drzwi od mojego pomieszczenia wydały dźwięk, który przerwał moje rozmyślania na temat tego, że nie udało mi się zabić. Patrzyłam na okno. Słyszałam jak ktoś wszedł i usiadł blisko mnie. Wciągnęłam powietrze nosem i poczułam piękny zapach, ten zapach wszędzie bym rozpoznała. Nagle poczułam czyjś dotyk na mojej dłoni. Przeszedł mnie dreszcz, a w moim sercu zrodziła się nadzieja, jednak nadal patrzyłam na okno, wiedziałam, że to niemożliwe i moje serce znów się zawiedzie, kiedy na stołku obok mnie zobaczy np: Anię.
- Przepraszam. - słyszałam męski głos. Jego ton był tak smutny, że mi też robiło się w smutniej niż wcześniej. Moje serce zabiło szybciej, odwróciłam wzrok od szyby...Zobaczyłam jego! Żywego i prawdziwego! Ja umarłam? Spojrzałam na kardiogram z lewej strony, nadal pikał co znaczyło, że ze mną jest w porządku i że żyję.
- Adam. - w moich oczach pojawiły się łzy. On tu jest! Żyje! Przytuliłam go mocno płacząc w jego bluzkę. Co chwila mocno wdychałam powietrze by czuć jego zapach...Co chwilę przez moje ciało przechodziły prądy. Nie mogę uwierzyć on żyje! Ale jak? No właśnie JAK!!?? Nadal byłam szczęśliwa, ale już mniej jak przed chwilą.
- Jak ty żyjesz? - spytałam odrywając się od niego. Domagałam się wyjaśnień.
- Po tym jak się obudziłem straciłem pamięć, postanowiłem powiedzieć ci, że nie żyję, bo nie chciałem sprawiać ci bólu, bo ja cie nie pamiętam i stwierdziłem, że będzie lepiej. - wszystko we mnie zaczęło buzować.
- Mogłeś chociaż powiedzieć, że żyjesz!! Wiesz jak ja cierpiałam!! Próbowałam się zabić chyba z 20 razy, a ty mi mówisz, że nagle żyjesz!?! Co z tego, że nie pamiętałeś!! Wiesz co ja przeżywałam!? - krzyczałam jak najgłośniej się dało. Jak on mógł mi to zrobić!?
- Ja wiem, ja ci pomagałem potajemnie bo się o ciebie bałem, ale zrozum dla mnie też jest to ciężkie, ja nic nie pamiętam... - gówno mnie to obchodzi!!! Egoista, szmata!!
- Masz mnie gdzieś!! Ja ciebie już też!! - krzyknęłam. Czemu kurwa nie jest mi on obojętny!? Chciałam się teraz do niego przytulić, pocałować, ale nie mogę!! Muszę to przetrwać!! Przetrwałam jego udawaną śmierć! Życie bez niego też jakoś przetrwam!! Wynajmę se chatę i kupię mnóstwo kotów!!
- Ale... - nie mam zamiaru go słuchać! Z moich oczu leciały łzy. Bolało mnie to, że mnie oszukał, okłamał, wmówił mi coś, co było dla mnie jak nóż w plecy!!
- Chuj ci w dupę!! Nienawidzę cię!! Wal się na ryj skurwysynu jeden!! Wyjdź i nigdy nie wracaj!! Nie zasługujesz na to, by nawet na mnie patrzyć! - krzyknęłam z łzami w oczach. To koniec!!! Nie ma już nas! On wszystko zniszczył! Być może i mnie nie pamiętał, ale jakoś bym przeżyła gdyby już mnie nie kochał, gdybyśmy nie byli razem...Wystarczyłoby mi tylko to że żyje.
- Pauluś. - jak on mnie nazwał!?
- Dla ciebie jestem nieznajoma, nie istnieje dla ciebie! Rozumiesz!? Wypierdalaj! - wzięłam wazon z półki i rzuciłam nim o podłogę. Rozbił się.
- Ale.... - nie wkurwiaj mnie!!
- Nie ma żadnego ale kurwa!! Wyjdź! - krzyknęłam. Chłopak poddał się i wyszedł. Zaczęłam ryczeć jak głupia...Zależy mi na nim, ale nie jestem w stanie mu wybaczyć. Wcale nie mam go gdzieś. Nadal będzie w moim sercu, ale nie mogę z nim być...Nie wyobrażam sobie tego...Jeszcze dziś wypisałam się z szpitala, a raczej zrobił to mój tata. Byłam już w domu i płakałam jak małe dziecko. Świat jest kurwa głupi!!!
- Córeczko przykro mi to mówić... - do mojego pokoju wszedł tata... Co znów się stało!?
- Co chcesz!? - krzyknęłam płacząc w poduszkę.
- Jutro przeprowadzamy się do Krakowa ze względu na ciebie. Będziesz chodzić do szkoły gdzie również zapisała się twoja przyjaciółka Ania. Wiem co przeżywasz, jak wyjedziemy nigdy już go nie zobaczysz obiecuję.- to była bardzo dobra i bardzo zła wiadomość...Adama kocham nadal, ale z nim nie będę...Zaczynam nowe życie! Kto wie? Być może odnajdę się tam lepiej niż tu? Być może zapomnę, odkocham się...Tata wyszedł. Teraz musi już być tylko lepiej prawda? Chyba nie da się gorzej niż jest.
-----------------------------------------------------------------
To jest koniec...koniec 1 części!! Będzie 2 część!! I teraz pytanie do was: Drugą część zrobić na tym blogu czy założyć następnego? Jeżeli chcecie na tym to od razu mówię, że zmienię jego wygląd, playlistę i w ogóle :D
Super rozdzial chwilowy moment milosny i agresyjny (woooooowrrrrfrr) az mnie ciarki przeszly kocham cie i tego vloga i pisx na tym przyzwyczailam sie do niego :* ok xd teraz ta zla strona.....
OdpowiedzUsuńjak moglas to zrobic co?!! Ona powinna z nim bycc !! Napraaw to bo ...bo ...bo ... potne sie 20 razy :'-D pozdrawiam (z konta mojej sis :*)
Dziękuję za miłe słowa :D
UsuńJak mogłam to zrobić? Czasami trzeba być wrednym by potem być miłym XD
Nie tnij się bo jeszcze mi tu umrzesz i nie będziesz wiedzieć co się dalej stanie w tym opowiadaniu :D
Kolejna swietna robota!*-* 2 część zrób tutaj, nie musisz zmieniac muzyki bo jak czytałam to mega sie wpasowała do tego*-*
OdpowiedzUsuńPs. Zgaduje, że to ale Adama to że nagle ją sobie przypomniał?;3XDD
drugą część pisz tu ;*
OdpowiedzUsuńTu pisz tu jest super playlista i wgl prosze na tym :( :D Ps. roździał super ;)
OdpowiedzUsuń#Ewcia
UsuńTakie tylko o kurwa jak czytałam xD ciekawe co dalej, a co do pisania to pisz tutaj ^^
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNo i się pojawił. Niby nie pamięta jej ale jednak coś do niej czuje. Tez się zgadzam z tym, że to egoista i tak dalej ale z czasem powinna mu wybaczyć to co zrobił
OdpowiedzUsuń