Po skończeniu filmiku Adam zaczął go montować, a ja z Anią korzystając z okazji porozmawiałyśmy na różne tematy.
- Wiesz może co z Robertem? - spytałam zdając sobie sprawę, że dopiero teraz za nim zatęskniłam. Ania zrobiła zbolałą minę jakby sobie coś przypomniała. Uśmiechnęła się do mnie jakoś nie bardzo przekonująco.
- Nie wiem. - odpowiedziała...Dobrze wiem, że kłamała.
- Powiedz prawdę. - poprosiłam, lecz ona pokręciła głową.
- Wiesz myślę, że sam ci to powinien powiedzieć. - odpowiedziała. Troszkę się tego bałam...No bo co takiego mogło się wydarzyć?
- Dobra to na ile zostajecie ? - spytał Adam odwracając się na krześle do nas.
- Wiesz...Chciałyśmy tu przenocować...Muszę coś wymyślić, żeby mama nie zobaczyła tego. - powiedziałam pokazując nadgarstek.
- Myślę, że powinnaś powiedzieć o tym mamie...Kłamanie nie jest najlepszym sposobem. - odpowiedział. Boże, a co go to obchodzi.
- Słuchaj moja mama nie powinna o tym wiedzieć. - powiedziałam stawiając na swoje.
- Moim zdaniem powinna. - sprzeczał się.
- Noi co z tego? Twoja sprawa!? - wydarłam się.
- Nie, ale... - zaczął, jednak ja się strasznie wściekłam.
- Ale co? Moja mama powinna to zobaczyć, a potem zgłosić na policję, żeby ten stuknięty koleś mnie zabił!!?? TAK?! - wykrzyczałam. Chłopak milczał.
- TAK?! - powtórzyłam pytanie. W końcu opanowałam się. łza poleciała z oka.
- Przepraszam. - powiedziałam cicho.
- Nic się nie stało. - powiedział. Usiadł obok mnie i przytulił. Szybko odwzajemniłam uścisk. Nie interesowało mnie to, że jest tu Karolek i Ania. Tego właśnie potrzebowałam...W końcu uścisk się skończył. Poczułam się lepiej i otarłam łzę.
- Wiem co pomoże ci to zakryć. - zaczął Adam i podszedł do szuflady, w której po chwili zaczął czegoś szukać. W końcu znalazł to coś i podszedł do mnie.
- Masz to powinno załatwić sprawę. - powiedział i wręczył mi szeroką bransoletkę...
- Dziękuję...Kiedy siniak zniknie na pewno ci oddam. - odpowiedziałam.
- Nie musisz oddawać. - powiedział z uśmiechem, ale ja i tak wiedziałam, że ją oddam.
- To co ludzie przebieramy się w pidżamki!? - spytała szybko Ania.
- Można. - odpowiedzieliśmy. Adam otworzył swoją szafę i do niej wlazł.
- Okey...Co ty robisz? - spytałam patrząc dziwnie na szafę...Tak samo zareagowała Ania, a Karolek się tylko zaśmiał.
- Dobra to ja wyjmę piżamę. - powiedziałam i skierowałam się do swojej torby. Gdy tylko wyjęłam piżamę z szafy wyskoczył Adam przebrany w piżamkę. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać.
- Dobra to kto następny? - spytał.
- Może Paula!? Chodź. - powiedział. Chciałam zrezygnować, ale co tam.
- A można tam przejść do Narni? - zaśmiałam się i weszłam do szafy. Było tam zaskakująco dużo miejsca. Zaczęłam się przebierać. Zajęło mi to około 1 minuty. Wyszłam z szafy w swojej nowej piżamce i wskazałam na Anię, by teraz ona poszła się przebrać.
- Oki. - powiedziała. Ania jest trochę wyższa ode mnie, dlatego kiedy tylko weszła walnęła się o coś w głowę, na co wszyscy się zaśmiali. No, więc właśnie tak wszyscy przebrali się w piżamy.
- Dobra to teraz jak śpimy? Dwie osoby na łóżku, a dwie na podłodze? Czy może wszyscy na podłodze? - spytał Naruciak.
- Na podłodze! - powiedziałam w tym samym momencie z Anią.
- Dobra to idę po materace. - powiedział i po chwili razem z Karolem przenieśli dwa, ogromne materace. Położyli je na podłodze i przykryli kocami. Adam dał dwie kołdry i cztery poduszki.
- Noi Super! To teraz gdzie kto śpi? Ja zajmuje miejsce po środku! - powiedział szybko i położył się po środku.
- Ja również! - powiedziałam szybko i ułożyłam się obok Adama. Ania położyłam się koło mnie, a Karol koło Naruciaka i jest git!
- Ostatnie pytanie. Chyba nie będziemy spać no nie? Pooglądajmy jakieś filmy! - zaproponowała Ania, a wszyscy się chętnie zgodzili.
- To może jakiś horror? - spytał Karolek. Już miałyśmy powiedzieć, że nie, ale Adam nas wyprzedził.
- Zwariowałeś!! Ja chyba zawału dostanę!! Wiesz, że potem będę się bał przez rok na przykład oglądać telewizor, bo coś z niego wylezie!! - powiedział spanikowany, a Karol się zaśmiał.
- No dobra...Spokojnie Adam...Spokojnie! - uspokoił Naruciaka i dał nam coś wybrać. Wybrałyśmy raczej taki życiowy film...Pokazuje on po prostu różne problemy pewnej dziewczyny. W połowie filmu chłopcy zasnęli... Lenie jedne!! Wyłączyłam film i podeszłam do biurka. Stało tam pewne pudełko. Wyjęłam z pudełka kilka kolorowych markerów pokazując je Ani z cwaniackim uśmiechem.
- Maluję Adama! - powiedziała cicho Ania.
- Nie. Ty malujesz Karola. - powiedziałam
- No dobra. - powiedziała. Na twarzach chłopaków zaczęło powstawać przepiękne arcydzieło!
Na twarzy Adama napisałam NARUCIAK tak jak ma na profilowym w yt...Narycowałam mu też wąsy i uszka na czole...Naruciakowy kotek :D Ania pomalowała całą twarz Karolka na brązowo....Cały marker się wypisał XD Kiedy miał już brązową twarz narysowała mu pyszczek pieska. Wzięłam telefon Adama i zrobiłam im zdjęcie. Po czym weszłam na jego facebooka...nie wylogował się :D Wstawiłam zdjęcie, a po minucie miało już jakieś 100 lajków! Cóż potem postanowiłyśmy iść spać. Nagle poczułam, że ktoś bierze mnie na ręce...Mimo tego nie chciało mi się budzić, więc spałam dalej. Nagle poczułam lodowatą wodę!
- Aaaaa!! - krzyknęłąm budząc się...Spostrzegłam, że byłam w wannie. Obok niej stał Adam śmiejąc się. Chciałam się go tylko złapać, by wyjść, jednak pociągnęłam go zbyt mocno i wpadł do wanny. Po chwili zaczął się trząść z zimna.
- Czemu mi to zrobiłaś! To zimne jest! - wydarł się, a ja zaczęłam się śmiać. Po paru minutach się opanowałam.
- Oj nie denerwuj się. - powiedziałam czochrając mu włosy mokrą ręką.
- Ej no teraz jeszcze mam mokre włosy! - powiedział śmiejąc się.
- Dobra robi się zimno...Wyjdźmy już. - powiedziałam, a o przysunął się bliżej i mnie przytulił.
- Nadal ci zimno ? - spytał.
- Nie w ogóle. - odpowiedziałam z uśmiechem. Kiedy przytulas się skończył postanowiliśmy wyjść z wanny. Wzięliśmy ręczniki i przeszliśmy szybko do pokoju Adama.
- Gdzie jest Ania i Karol ? - spytałam.
- Cóż zeszli już na śniadanie. - powiedział.
- Okey możesz wyjść? Wolę się nie przebierać w szafie kiedy jestem cała mokra. - zaśmiałam się. Chłopak wziął swoje ciuchy i wyszedł. Pewnie poszedł przebrać się do łazienki. Zaczęłam zdejmować mokre rzeczy kładąc je na grzejniku. Właśnie wycierałam się ręcznikiem kiedy "ktoś" musiał wejść do pokoju. Szybko owinęłam się materiałem...
- Sory, zapomniałem spodni! Wcale nie patrze...Nic nie widzę! - mówił Adam rzeczywiście nie patrząc na mnie, ale i tak cała oblałam się rumieńcem. Kiedy Adam wyszedł zaczęłam się przebierać w to ( tylko bez kosmetyków i trampek) Do tego założyłam bransoletkę od Adama, która zakrywała mój siniak. Wyszłam z pokoju i natrafiłam na czekającego chłopaka.
- Sory, że tak wszedłem do pokoju. - powiedział...To on mnie za to przeprasza?
- Weź daj spokój! Nic się nie stało. - powiedziałam uśmiechając się.
- Chodźmy, więc na śniadanie. - powiedział uroczyście i razem zeszliśmy do jadalni. Karolek i Ania siedzieli śmiejąc się z czegoś. Miałam dziwne wrażenie, że mówili o mnie :D
--------------------------------------------
Koniec rozdziału 6!!! Komentować !
Supi rozdział!
OdpowiedzUsuńKiedy Ania powie Paulinie o co chodzi z Robertem?
Czekam na next. c:
Awww... Naruciakowy kotełek :3
OdpowiedzUsuńTaki śmieszny i takie właśnie lubię :) Wszystko trochę szybko się dzieje, ale i tak jest bardzo fajne :P
OdpowiedzUsuń