Ciemność...To ostatnie co pamiętam...Ciemność, ból. Było mi zimno i się bałem. Co to ma znaczyć? Czy coś ważnego przegapiłem? Nagle ujrzałem światło...Jasne i piękne...Mój strach zniknął tak samo jak ból. Otworzyłem oczy...W pomieszczeniu panowała ciemność, jedynie przez okno wdzierał się blask księżyca...Zmrużyłem oczy koncentrując swój wzrok. Ujrzałem kabelki, do których byłem poprzyczepiany, na twarzy miałem maskę, czyżbym nie mógł samodzielnie oddychać? Z boku był kardiogram, który co chwile pikał, czyli żyję...Ale co się stało? Czemu tu jestem? Czułem się niezwykle zmęczony, a moje ciało odmawiało posłuszeństwa, jakby odzwyczaiło się od ruszania...Nagle do mojego pokoju wbiegły pielęgniarki...Zaczęły się drzeć o, że się obudziłem czy coś...Przez krzyki rozbolała mnie głowa. Zapaliły światło, które poraziło mnie. Musiałem na chwilę zamknąć oczy, bo zaczęły mnie szczypać. Wkrótce przyszedł też lekarz...Odłączyli mnie od maski, gdyż mogłem oddychać samodzielnie...Pielęgniarki wyszły i zostałem z lekarzem.
- Proszę pana czy wie pan jak pan się tu znalazł? - spytał mnie.
- Nie. - odpowiedziałem szczerze. Mój głos był słaby i lekko zachrypnięty. Nie pamiętam nic...Kim jestem? Gdzie jestem? Czemu tu jestem?
- Jak pan ma na imię? - zadał kolejne pytanie...Imię? A mam jakieś? Czuję pustkę w środku, nie pamiętam nic...To okropne uczucie...To tak jakbyś zapomniał co chciałeś powiedzieć koleżance.
- Nie wiem. - odpowiedziałem. Lekarz wyszedł z sali nie do końca zadowolony...Mam się martwić? Do mojego pokoju weszła jakaś kobieta. Miała łzy w oczach, kiedy mnie zobaczyła zaczęła się śmiać i płakać ze szczęścia i przytuliła mnie...
- Adaś wyzdrowiałeś! - krzyknęła do mnie....Adaś? Mam na imię Adaś? Ok pierwsza ważna informacja na mój temat, najgorsze jest to, że nie mogłem przypomnieć sobie o moim imieniu, czy ja na prawdę tak ma na imię? Czy mogę im ufać?! A co jeśli mówią kłamstwa na mój temat?
- Kim pani jest? - spytałem nieco zdezorientowany...
- Adam nie rób sobie żartów. - powiedziała z uśmiechem, ale ja poważnie mówię!!
- Kim pani jest? - powtórzyłem. Kobieta przyglądała mi się jakby chcąc wyszukać jakiś dowód na to, że kłamię. Nie znalazła go. Wybiegła z płaczem...Ja jej nie pamiętam...Przykro mi! Czemu ją zraniłem? Po chwili wróciła do mnie ta kobieta.
- Adaś, jestem twoją mamą...Masz najlepszego przyjaciela Łukasza i dziewczynę Paulinę, która kocha cię całym sercem. - mówiła załamanym głosem...Mam dziewczynę? Nie pamiętam jej, nie pamiętam uczucia, które nazywano miłością....
- Tak, mieszka niedaleko ciebie, jak będziemy wracać to pokaże ci jej dom, a gdy będziemy w domu zadzwonimy po Łukasza i może jeszcze po Karola, to twoi najlepsi przyjaciele, może coś ci się przypomni. - mówiła pełna zapału.
- Czym się zajmuję? - spytałem. Może miałem jakiś wypadek w pracy albo coś...
- Zajmujesz się youtubem...- odpowiedziała...Okey pamiętam, że youtube to społeczność, gdzie są filmiki, ale że ja niby nagrywam!? Kompletnie nic nie pamiętam!!
- Jutro Paulina ma cię odwiedzić. - czyli moja dziewczyna? Ale ja nie chcę jej ranić, nie mogę się z nią widzieć...Wiem!
- Mamo, ja nie mogę się z nią widzieć, możesz jej powiedzieć, że nie żyję? - czy dobrze postąpiłem? Ech.... Nie chcę jej ranić...Tak będzie lepiej...
Miesiąc później:
Dzień po tym jak wyszedłem ze szpitala, miałem straszne wyrzuty sumienia...Trzeba było powiedzieć jej prawdę! Można powiedzieć, że obserwowałem i chroniłem dziewczynę...Nie trzymała się dobrze, ale kiedyś zapomni...A ja nic nie pamiętam! Mam jedynie przebłyski, które jak na razie związane były tylko z moim przyjaciółmi, Karolem i Łukaszem...Poświęcają mi oni dużo czasu za co jestem wdzięczny...To wszystko jest takie pojebane...Muszę się pilnować bo ta cała paulina raz zobaczyła mnie w tłumie na szczęście szybko opuściłem to miejsce...
----------------------------------
Zdziwieni?! Powiedzcie czy tag czy nie XD Jeden anominek mówił o tym, że Adam żyje i przepowiedział przyszłość tak jakby... :D To dla tego anonimka dedykuję rozdział :) W ogóle proszę o anonimków, jeśli mogą to podpisujcie się jakąś jedną nazwą, wtedy będę wiedziała który jest którym :)
To ja anonimek :D będę się podpisywała #Ewcia ;) dzięki za dedykacje
OdpowiedzUsuńO joo...
OdpowiedzUsuńTEGO TO ŻEM SIĘ NIE SPODZIEWAŁA XD
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNienawidzę Cię za ten rozdział. uhg! >.< Potworze jeden ty xD
OdpowiedzUsuńHuh.. :3
xoxo
FUCK YEACH! WIEDZIAŁAM! Aha, aha zabiję cię, za za krótki rozdział, chociaż się jeszcze zastanowię...
OdpowiedzUsuńGenialne! A kiedy bedzie kolejny rozdział?*-*
OdpowiedzUsuńW tym tygodniu :D
Usuńwe wtorek Ploseee ! #Ewcia
UsuńJaaaaaaaakie suppperaśne!
OdpowiedzUsuń