Psychika mi wysiada, schizofrenia zaczyna się coraz bardziej ujawniać, widzę Adama w snach, w lustrze za mną, a dzisiaj widziałam go w moim pokoju...Te czasy kiedy byliśmy przyjaciółmi nie były tak dawno, a mi sie zdaje jakby minęły z trzy lata...Kiedy tylko zostaliśmy parą wszystko zaczęło się pieprzyć, każdy chciał nas rozdzielić i w końcu stało się to! Czemu w kilka sekund twoje życie może się zniszczyć, a naprawia się je przez kilka lat? Patrzyłam w lustro...Mimo, że wyglądałam jak potwór to on pewnie i tak prawił by mi komplementy, a wczoraj kiedy zamówiłam pizzę pewnie powiedziałby, że jest za gruby i musi się odchudzać...Mimo woli na mej twarzy pojawił się uśmiech...jedyne z czego mogę się cieszyć to wspomnienia...Odwróciłam się plecami do lustra i wyszłam z łazienki. było ciemno, jedynie z mojego pokoju wychodziło jasne światło na korytarz...Jest już wrzesień...Może powinnam się wreszcie zapisać do jakiejś szkoły? Tylko po co skoro i tak bym nie zdała? Wzięłam kurtkę i wyszłam na dwór...Wiatr orzeźwił mnie, a chłodne powietrze jakby mówiło do mnie bym znów była sobą...
- To twoja wina. - usłyszałam głos jego. W moich oczach pojawiły się łzy, serce jakby rozdzielone na pół zaczęło krwawić. Zaczęłam obracać się wokół siebie, jednak nikogo nie było. Uspokoiłam swój oddech dopiero po paru minutach mówiąc, że to tylko mój umysł...Wróciłam do domu i weszłam do pokoju. Podeszłam do łóżka i wtedy zobaczyłam misia! Był identyczny jak jego!! Dotknęłam go by upewnić się czy na pewno jest prawdziwy...Przytuliłam go płacząc. Czułam ciepło....A co najważniejsze czułam obecność Adama. Nie zastanawiałam się skąd on tu się wziął...To nie było w tym momencie ważne. Żyję pomiędzy życiem a śmiercią, niewiele brakuje bym umarła, jednak bardzo dużo trzeba bym zaczęła żyć...Niewielu jest ludzi, którzy to zrozumieją, którzy wiedzą jak cierpię...Boję sie...Boję sie, że nie wytrzymam, że poddam się i zabiję, że zawiodę moich bliskich i zawiodę jego...Tak na prawdę każdego dnia podejmuję próbę zabicia się, zawsze w ostatniej chwili rezygnuję. Chciałabym pokochać kogoś tak jak Adama, ale nie umiem! Nagle ktoś zapukał do moich drzwi...Wszędzie rozpoznałabym ten charakterystyczny dźwięk. Tylko ona puka sześć razy, a na koniec kopie lekko nogą...Tylko na chuj tu przylazła? Do środka wparowała ruda dziewczyna, jak zawsze piękna. usiadła obok mnie i przytuliła mnie mocno...To nie to samo...
- Możesz na mnie liczyć... - powiedziała mi do ucha...Niby Ania jest tu przy mnie, ale czuję, jakbym ja była w zupełnie innym miejscu.
- Paula powiedz coś proszę. - błagała już chyba 5 raz...Nie jestem taka miękka i ufna jak kiedyś...Ja się nie dam.
- Proszę cię! - powiedziała głośniej z łzami w oczach potrząsając mnie za ramiona. Ja tylko popatrzyłam na nią dając też znak by dała se spokój bo moja nowa strona jest uparta jak nie wiem co.
- Boże jak ja cię przepraszam...Wiedziałam, że zostawienie cię tutaj będzie złym pomysłem, a szkoła mogła przecież zaczekać! Ale nie! Ja stwierdziłam, że jesteś silna, że dasz radę, ale widzę że to cię przerosło...Jestem rzeczywiście dobrą przyjaciółką, która zostawia w potrzebie! Po prostu świetnie Anka co żeś narobiła!! - krzyczała na siebie. Nie słuchałam jej. Mój kolorowy, prawie idealny świat stracił kolory oraz swoją idealność...Została tylko szara rzeczywistość, w której panował chaos, ból, cierpienie, strach i smutek.
- Paulina! - krzyknęła moja przyjaciółka...Wyrwała mnie z rozmyśleń...Musiała długo wołać. Podniosłam do góry głowę by chociaż na nią spojrzeć.
- Idziemy na dwór? - spytała. Mówiła to z powagą i smutkiem...Nie widziałam już tego entuzjazmu co kiedyś, ale ona i tak zmieniła się o wiele mniej niż ja...Wstałam z łóżka i poszłam za Anią. Chodziłyśmy bez celu do końca nie wiedząc co ze sobą zrobić...
- Wiem, że straciłaś miłość, ale pamiętaj, że nigdy nie straciłaś przyjaciółki. Będę z tobą zawsze nawet jeśli nie powiesz ani słowa, nawet jeśli nie będziesz mnie chciała widzieć, będę zawsze przy tobie i nie ważne gdzie będę to i tak będę myśleć o tobie mając nadzieję, że może kiedyś powróci twoja dawna strona chociaż w jednym procencie...I nie myśl, że ja jestem spokojna i nie przejmuje sie jego śmiercią... On był moim przyjacielem i nadal jest tak samo jak jest twoją miłością, tylko o tym nie zapomnij. Ja też bardzo to przeżywam, każdego wieczoru gdy kładę się spać myślę o tym wszystkim co spędziliśmy razem...Twoja mama również umarła, ale dałaś radę, razem przez to przeszliśmy, teraz też przejdziemy to razem...Adam umarł, ale my nadal męczymy się na tym świecie i musimy trzymać się razem, bo kiedy jesteśmy razem nic nas nie złamie, jesteśmy silniejsi i mocniejsi, przepraszam, że zostawiłam cię w tak głupiej sytuacji nie będę sie nawet tłumaczyć, bo ich nie mam, a szkoła nie jest argumentem...Odezwiesz sie kiedyś do mnie? - miała rację...Czy kiedyś się do niej odezwę? Ech...
- Tak. - powiedziałam cicho, tylko na tyle było mnie stać...Mój głos nieużywany tak długo stał się taki trochę niewyraźny...Kiedy ona tylko to usłyszała przytuliła mnie mocno...Czas się podnieść z ziemi!! Czas wstać i walczyć w tym niesprawiedliwym świecie!
-----------------------------------------------------------
Zadowoleni :D ? Starałam się by rozdział był choć trochę dłuższy...Ogólnie ten rozdział mi się nawet podoba, ale myślę, że gdybym jeszcze poczekała parę dni napisałabym coś lepszego, ale wam czekać nie wolno XD Muszę sie przyzwyczajać do tego, by pogodzić szkołę z blogiem. W ogóle piszcie jak tam w szkole :D Ja w tamtym tygodniu miałam pierwszą jedynkę, a wy? Jakie oceny macie? Nauczyciele mili? Znienawidzony przedmiot? Ulubiony przedmiot? Wygadajcie sie trochę :D Chcę was lepiej poznać bo bardzo was cenię, w końcu towy czytacie te moje wypociny :D Wiele to dla mnie znaczy....Na prawdę!
Uczeń bez 1 to jak żołnierz bez karabinu XD
OdpowiedzUsuńPozdro! #CzytelniczkaGaba
Dokładnie :)
UsuńW ogóle widziałam, że masz bloga, czemu posta żadnego nie ma ?
UsuńAlbo "Co to za uczeń bez 1?!" Tak powiada mój tata XD
UsuńNo ogolnie szkola jak szkola, gimnazjum to nowe przedmioty(1kl gim) ale wychodząXD Narazie luzik, często proby do roznych rzeczyXD a ty tak wgl w ktorej klasie jestejestes?;3
OdpowiedzUsuńPs. Genialne i proszę zeby pojawil sie kolejny jeszcze w tym tygodniu<3
Dziękuję za miłe słowa :) Ogólnie jestem tak jak ty w pierwszej gimbazie :) Rozdział w tym tygodniu....hmmm...Spróbuję coś w weekend zmajstrować, ale nic nie obiecuję, bo jutro jadę do koleżanki, w sobotę na zakupy i to takie duże, a w niedziele kościół noi wypadałoby sie pouczyć i jeszcze fo tego wszystkiego święto zmarłych...Ech....
UsuńNie zeby cos, nie zmuszam cie xd ja z checia poczekam, byleby byl mega kolejny *-* chociaz kazdy twoj rozdział jest mega!;3
UsuńKiedy nowy rozdział ??? Czekam *.* ...
OdpowiedzUsuń(='.'=)
#Ewcia