środa, 4 listopada 2015

Rozdział 33 List

Myślisz, że strata bliskiej osoby to coś zwykłego? Że dałabyś radę przeżyć ten ból i cierpienie? Że pokochałabyś kogoś innego? Wiem, że nie doświadczyłaś takiego bólu jak ja i go nie rozumiesz...Empatia jest trudna i mało ludzi posiada tą cechę, ale spróbujcie sobie wyobrazić, że twój ukochany już nigdy cię nie dotknie, nie pocałuje, nie popatrzy tymi swoimi pięknymi oczami...Włóż moje buty i przejdź nimi tę ścieżkę co ja...Przeżyj to samo...Upadnij na tym samym momencie co ja, a potem wstań i idź dalej tak jak ja...Jeszcze się nie poddałaś? A, więc w mojej drodze ogromna jest przepaść, w której rządzą ból, cierpienie i smutek, to właśnie ja się teraz tam znajduje....Jesteś gotowa na ból? Wskocz tam...Wytrzymałaś? Nadal jesteś pewna tego, że dałabyś radę? I tak dałam z siebie wszystko, więcej nie umiem...Niedługo moja droga się urwie, tak nagle...Wytrzymasz dłużej niż ja? Dokończysz moją drogę? Wytrzymasz ten stres i cierpienie jakie ci towarzyszą? Zamknij oczy i jeszcze raz to wszystko przemyśl...Czy teraz widzisz te nie docenione przez ciebie rzeczy? Czy teraz widzisz, że inni mają ciężej, a ty jesteś zdrowa, masz zdrowego chłopaka, kochającą rodzinę? Ciesz się póki możesz, bo wszystko się kiedyś kończy...Co mogliśmy jeszcze razem odkryć? Cóż nie mam pojęcia, to pozostanie na zawsze niewidoczne. Za każdym razem kiedy wdycham powietrze czuję w nim gorzki smak...Smak bólu, który będzie mi towarzyszył do końca...Jestem w dole, z którego nie mogę wyjść...I jeszcze ta cholerna depresja...
Głupia suka, która nic nie potrafi!
Niepotrzebna, nieudolna, słaba, bezwartościowa,
Brzydka zamknięta w sobie.
Jesteś idiotką, nie masz mózgu.
Zawalasz na każdym kroku.
Po co się starasz o cokolwiek, skoro i tak to spieprzysz?
 Jesteś tylko ciężarem dla wszystkich.
Jedyne co potrafisz to użalanie się nad sobą i płakanie.
JESTEŚ SŁABA!
Tak właśnie o sobie myślę...Miałam zapomnieć, być twardą, a ja co? Płaczę cichutko siedząc w koncie pokoju z pogniecionym zdjęciem Adama. Ania już pojechała. Mogę zabić się w każdej chwili...Śmierć wydaje mi się teraz najlepszym rozwiązaniem...Podniosłam się z ziemi i i zaczęłam pisać liścik pożegnalny...Kiedy już skończyłam na papierze pojawiło się kilka łez...

Jeśli to czytacie to pewnie już nie żyję...
Bardzo was kocham, ale proszę nie wincie siebie za to, ani nie smućcie się...
To był mój wybór...
Dlaczego?
Stałam sie ofiarą okropnej choroby zwaną życiem...
Jest ona bezlitosna i bez skrupułów wyniszczyła mnie od środka.
Tak, więc żegnam was...
Żegnam cię tato, braciszku, Aniu i wszystkich innych, którzy mnie znali...
Nawet mojego byłego poinformować możecie...
Z nim również się żegnam...
Na zawsze wasza Paulinka...

Schowałam kartkę w kopertę i wyszłam na zewnątrz, poszłam na pocztę i oddałam ten list...Inaczej mogliby np: znaleźć to w moim pokoju i zdążyć mnie uratować...Właśnie...Mój anioł stróż niech się nie wtrąca! W kieszeni miałam jakieś cztery opakowania tabletek usypiających...Tyle chyba wystarczy. Kiedy byłam już głęboko w lesie usiadłam na mokrym podłożu opierając się o pień drzewa. Wyjęłam leki i połknęłam dużą ilość. Czułam się normalnie do czasu...
------------------------------------------------
Dziękuję wam za 288 wyświetleń i to w jeden dzień!!! Oto rozdział...Jak sie podoba? Starałam się by był smutny i dołujący. Udało mi sie?

5 komentarzy:

  1. Co z Adamem ?? #Ewcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokazał jej się Adam! Ta daaam daaammm..... Weś piż dłórzej! XD Specjalne błędy :L Pisz swoim tempem i ilością! Ja tylko żartuję... A NA DODATEK W TAKIEJ SYTUACJI! IDĘ ZA KARĘ DO KONTA! Siema, czołem, cześć jednak wpierw pójdę na szybko coś zjeść! XD Poeta ze mnie ^-^

    OdpowiedzUsuń
  3. Udało ci sie, mega dołujący:/
    Ale i tak mega, czekam na kolejne rozdziały, masz mega talent i wyobraźnie! *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. I tak po tym rozdziale włącza się rozkmina życia nad.... Życiem. Mimo że nie przeżyłam to co ona to wiem co czuje...
    Ale koniec tego rozkminiania bo jeszcze sama złapie depresje *ja nie chce wracać do psychologa!!! To jjest niedojda!! * znowu. Rozdział super meeega dołujący itd. Ale ci wyszedł ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. I kolejny smutny rozdział. No kiedy będzie coś wesołego?

    OdpowiedzUsuń