czwartek, 31 grudnia 2015

(część 2) Rozdział 9 Adam....

Rozdział zawiera scenę +18, więc proszę was o zamknięcie pokoju, by rodzice nie widzieli tego co czytacie, bo wam dadzą szlaban na mojego bloga i nie będzie za fajnie XD
Postanowiliśmy pojechać do Adama. Dzisiaj już miałam dość i nie miałam siły na rozmowę z moim tatą. Weszliśmy do mieszkania trzymając się za rękę. Było to bardzo małe mieszkanie, ale za to przytulne. Pierwsze to zrobiliśmy to walnęliśmy się na kanapę i włączyliśmy pierwszy lepszy film. Nie obchodził mnie od zbytnio. Patrzyłam w sufit i odpoczywałam. Spokój, cisza oraz bliskość Adama liczyły się teraz najbardziej. Wszystko było popsute, ale na szczęście udało nam się to naprawić. Wróciliśmy do siebie już doświadczeni.
- Nudzi mi sie. - powiedział chłopak jednocześnie przerywając harmonię...Ugh...Chyba muszę sie przyzwyczaić. W końcu to nie tylko romantyczny Adam, ale też pojebany Naruciak.
- Właśnie przerwałeś piękną harmonię i przez ciebie też mi się nudzi. - powiedziałam uśmiechając się. Przekręciłam się na brzuch i podparłam głowę na rękach. Adam leżał obok mnie patrząc mi w oczy, które po chwili zamknął przybliżając do mnie swoją twarz. Zrobiłam to samo i złączyłam nasze usta w pocałunku. Nasze języki tańczyły swój własny taniec. Całowaliśmy się coraz namiętniej, a ja by zmniejszyć nieco odległość pomiędzy nami położyłam się na chłopaku. Moje włosy tworzyły jakby zasłonę. Zachłanny pocałunek przerodził się w coś poważniejszego. Jego ręce zaczęły badać moje plecy pod bluzką, a usta wędrowały po mojej szyi. Zalała mnie fala ciepła i rozkoszy. Nagle mój chłopak zrzucił mnie z siebie i teraz to on górował nade mną. Uległam mu całkowicie. Nawet nie zauważyłam kiedy moja koszulka wylądowała obok łóżka. Poczułam na brzuchu jego pocałunki, po których zostawały mokre ślady. Wygięłam się w łuk z przyjemności. Wzdychałam ciężko wydając z siebie ciche jęki. Postanowiłam jednak nie być dłużna Adamowi. Podniosłam się lekko i pozbyłam jego koszulki. Dreszcze przebiegły moje ciało gdy zobaczyłam jego goły tors. Chłopak był na początku delikatny, ale z czasem zrobił się odważniejszy. Poczułam jak zassał mi skórę na brzuchu. Westchnęłam z rozkoszy. Po chwili Adaś wrócił do mojej twarzy i zaczął mnie zachłannie całować. Przez moje ciało przeszły pozytywne ciarki kiedy jego palce zawędrowały do zapięcia stanika. Nie męczył się długo z zdjęciem go. Teraz czułam się piękna gdy pożerał mnie wzrokiem. Znów zaczął całować moją szyję, ale co chwilę zjeżdżał niżej. W końcu dotarł do piersi. Myślałam, że zaraz się roztopię z nadmiaru słodyczy i przyjemności. Wydawałam coraz głośniejsze dźwięki. Oplotłam jego talię nogami, a rękoma targałam mu włosy. Nagle poczułam jego ręce na swojej talii tuż przy gumce spodni. Kolejna fala ciepła przeszła przez moje ciało. Chyba nie muszę mówić, że skończyło się na tym, że byliśmy bez ubrań. Po chwili Adam wyciągnął prezerwatywę i włożył na swojego członka. Następnie wrócił do mnie. Pocałował mnie namiętnie i delikatnie we mnie wszedł. Wygięłam się w łuk kiedy poczułam ból, ale z każdym następnym pchnięciem czułam już tylko przyjemność i rozkosz. Myślałam, że się rozpłynę. Miałam ochotę krzyczeć. Wbijałam w jego plecy paznokcie. Robił to coraz mocniej. W końcu oboje doszliśmy. Dyszałam ciężko gdy już skończyliśmy. Chłopak założył bokserki i walnął się obok mnie równie zmęczony jak ja.
- Zamieszkajmy razem. - powiedział, a ja się zaśmiałam. Wstałam z łóżka i założyłam bieliznę. Wróciłam do Adama i wtuliłam się w niego. Czułam się idealnie. Zasnęłam po paru sekundach.

- Paulina. - usłyszałam szept koło mojego ucha i poczułam ciepły oddech na mojej szyi. Otworzyłam oczy i odwróciłam w stronę mojego chłopaka. Uśmiechał się do mnie promiennie.
- Tak? - mruknęłam ziewając. Patrzyłam w jego cudne oczy niecierpliwiąc się. Co chce mi powiedzieć?
- Jestem głodny... - ugh...Nie tego się spodziewałam. Zaśmiałam się w duchu.
- No i? - spytałam zawiedzionym głosem. Adam i Naruciak to jednak jedna osoba i nic tego nie zmieni.
- No i zrób mi śniadanie. - wywróciłam oczami robiąc nieco wkurzoną minę.
- A spadaj na drzewo banany prostować! - powiedziałam ze śmiechem odwracając się do niego tyłem.
- Mój banan jest prosty... - Ugh....Zarumieniłam się, ale równocześnie wkurzyłam.
- Adam... - powiedziałam błagalnym głosem, a ten cham się zaczął ze mnie śmiać! Głupek...
----------------------
Ja nie umiem pisać takich rozdziałów, więc mi wybaczcie, a tak w ogóle mówiłam, że będzie w czwartek hahaha! Tak poza tym szczęśliwego Nowego Roku!!

16 komentarzy:

  1. Matko ja jestem na prawdę zboczona czytając takie sceny XD. I ci także życzę szczęśliwego Nowego Roku kochana.

    OdpowiedzUsuń
  2. super rozdział i ogólnie bardzo fajny blog czy podałabyś mi adres do drugiego? Proszę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział zarąbisty (jak zawsze :D)

    A teraz spóźnione życzonka :D
    Życzę Ci droga mamo (XD) w Nowy Rok żebyś spełniła wszystkie twoje marzenia, żebyś miała dużo dużo wyświetleń, komentarzy i żebyś zawsze była uśmiechnięta.
    Tego życzy twoja córeczka XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak słodko C: A ja mam banana na buzi XD (CHODZI O UŚMIECH ZBOCZUSZKI!!)

    OdpowiedzUsuń
  6. To uczucie kiedy czytasz to idąc ulicą, a ludzie patrzą na Ciebie jak na jakiegoś pojeba, bo śmiejesz się do telefonu. Nie polecam, 10/10.
    Dużo miłości, xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam na następny 💜💜 boskie

    OdpowiedzUsuń
  8. Boże, żeby w twoim wieku takie rzeczy pisać. :') Współczuję Adamowi, a tobie słońce, polecam się ogarnąć. To obraża wizerunek danej osoby. Zresztą jak ty masz takie wyobrażenia, nawet w opowiadaniu, to zachowaj to dla siebie. Żałosne. :')

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam bardzo ale ja sie z tym nie zgadzam. Moim zdaniem to jest tylko I wylacznie opowiadanie I jesli Adamowi by sie to nie podobalo ,ze ktos pisze o nim opowiadania to by nam o tym powiedzial a sam je czyta . Jesli cos ci sie nie podoba to tak za przperoszeniem wypierdalaj. Po co to czytasz ? Jeszcze hejtujesz z anonima no nie ladnie. Poza tym to jest tylko I wylacznie opowiadanie I moze sobie pisac co tylko zechce w nim no I spojrz na inne opowiadania w nich jest pelno scen + 18 a ty czepiasz sie tylko tutaj to jest dopiero zalosne I widac nie doroslas / dorosles do czytania czegos takiego wiec wyjdz I nie wracaj :)
      Ps : Nie mam w szkole klawiatury z polskimi znakami dlatego tez ich tutaj nie ma .

      Usuń
  9. Jak fajnie :-) mrau

    OdpowiedzUsuń
  10. EVER!!! Wrócimy jeszcze do tych scen...?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ile masz lat zeby pisac take rzeczy ?! Ps.super rozdzial!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow !!! Moze powinnas napisac taka ksiazke moze kolene czesci greya XD

    OdpowiedzUsuń