piątek, 11 grudnia 2015

(część 2) Rozdział 6 Ona tam jest!

Tydzień później:
Paulina:
Nadal jestem u Marcina. Obiecał mi on że nikomu nie powie że tu jestem, za co bardzo jestem mu wdzięczna. Znów jestem żywym trupem. Codziennie tylko ryczę jak głupia. Nadal się boje nadal nie ufam...Siedziałam na kanapie patrząc w telewizję. Po chwili przyszedł Dubiel z talerzem w ręku.
- Hej mała jesteś głodna? - spytał mnie siadając nie zbyt blisko. Wiedział, że boję się jakiegokolwiek dotyku. Sięgnęłam po kanapkę nie odzywając się. 
- Dzisiaj ma przyjechać Naruciak. - powiedział na co się wzdrygnęłam. 
- Znasz go? - spytał się zauważając mój odruch.
- Tak. - powiedziałam  z trudem. Z oczu leciały mi łzy.
- Zrobił ci krzywdę? Skąd go znasz? Powiesz mi? - spytał.
- Nie zrobił mi krzywdy i nie chcę o tym mówić. - odpowiedziałam wstając z kanapy.
- Zaczekaj, nie musisz się bać, możesz mi powiedzieć. - nie...Ja nie byłam na to gotowa. Zamknęłam się w łazience i płacząc robiłam sobie kreski na ręku. 
- Proszę cię otwórz! - mówił, jednak ja go nie słuchałam Bałam się. Przypomniało mi sie jak złapał mnie ten mężczyzna. Mam dość...Mam dość uciekania! Koniec tego! Muszę się zmierzyć z własnym strachem i koniec! Muszę! Poza tym muszę się komuś wygadać. Wstałam z podłogi, otworzyłam drzwi i widząc Marcina przytuliłam go. To nie było to samo...Naruciak był sto razy cieplejszy.
- Już spokojnie. Nie płacz. - uspokajał mnie głaszcząc po włosach. 
- Adam...Chcę widzieć Adama. - wyszeptałam. Chcę go widzieć i koniec! Gówno mnie obchodzi to czy on mnie kocha czy nie!
- Dobrze, już do niego dzwonię. - powiedział i sięgnął po komórkę nadal mnie obejmując.
- Naruciak jest sprawa... - usłyszałam i nie wiem co działo się potem, bo zasłabłam. Być może przez to, że straciłam dużo krwi, bo się cięłam...
Adam:
Tydzień jej szukałem i nic!! Ale w końcu ją znajdę! Na pewno mi się uda, nie mogę się poddać. Ona gdzieś jest. Musi gdzieś być. Prawda? Usiadłem na łóżku i schowałem twarz w dłonie. Gdzie mam jej jeszcze szukać!? Powiedzcie mi tylko gdzie...To jest jak szukanie igły w stoku siana. Ale znalezienie igły w sianie jest możliwa, więc odnalezienie Pauliny też jest. 
- Adam musisz przestać o niej myśleć! Nie masz dla nikogo czasu. Cały czas jej szukasz... - powiedział Kaiko siadając obok mnie. Ostatnio tylko z nim łażę. Karolek nie może przecież ciągle do mnie przyjeżdżać, a Poznański mieszka niedaleko...
- Nie mogę. - odpowiedziałem. To nie jest takie proste.
- Oj ty debilu w co ty sie wpakowałeś. - powiedział wychodząc z pokoju. I co ja mam zrobić kuźwa! Do cholery jasnej my musimy być razem! Nie ma innej opcji! Tylko kurwa gdzie ona jest!? Ja się chyba potnę mydłem...Mam dość...Chcę ją znaleźć i mieć przy sobie czy to tak dużo?! Czy ja na prawdę chcę dużo!? Kurwa powiedzcie mi!! Nagle zadzwonił telefon. Odebrałem go nawet nie patrząc kto dzwoni.
- Halo? - miałem zdenerwowany głos.
- Naruciak? Tu Dubiel... - powiedział znajomy głos. Marcin...Czego on chce? Przecież przyjeżdżam jutro, nie może wtedy mi przekazać czegoś co chce przekazać teraz?
- Stary nie mam czasu jutro do ciebie przyjadę to mi powiesz. - powiedziałem i miałem się rozłączyć, jednak postanowiłem wysłuchać tego co powie.
- Ta sprawa nie może czekać...Jeśli wiesz o co chodzi to Paulina czeka tutaj na ciebie i cię potrzebuje. - co!? Wypuściłem telefon z rąk. Nawet już po niego nie sięgałem. Niech se leży nic mu się nie stanie...
- To niemożliwe... - mówiłem do siebie. Tyle jej szukałem i nagle odnalazła się! Nie mogę w to uwierzyć. Z mojego oka popłynęła łza...Jedna samotna...Tak jak ja kiedyś, ale nie teraz. Ona tam jest i czeka na mnie. Potrzebuje mnie!!! Musze jechać...Natychmiast! Nie moge w to uwierzyć!! Moja ukochana ona tam jest! Wsiadłem do pociągu. Patrzyłem za szybę. Czy to nie cudownie że wreszcie ją zobaczę? Przytulę?
--------------------------
Czytać!! Bardzo dziękuję za miłe komy :D Pozdrawiam ludzi którzy spotakali mnie w komach na yt xd I jeszcze chciałam was bardzo przeprosić za to że ostatnio w weekend nie było nexta ale mam swoje powody... To ff powoli tak powolutku dobiega końca więc pytam sie czy chcielibyście jeszcze jakieś ff o naruciaku lub może o kimś innym... 

8 komentarzy:

  1. Kolejny ekstra rozdział, dzieki za fajny prezent na urodziny w postaci pozdrowin i rozdziału XDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak długo czekałam ale się opłaciło. Rozdział super. I powiem że chętnie poczytałabym opowiadania napisane przez ciebie. Może jeszcze jedno o Adamie bo bardzo go lubię. I proszę cię wiem że to twoja decyzja ale mogłabyś zrobić happy end.

    OdpowiedzUsuń
  3. To takie słodkie! NARESZCIE COŚ SZCZĘŚLIWSZEGO!!!!!!! Płakać mi się chce :'C

    OdpowiedzUsuń
  4. PŁACZE !!!!!!!!!!! SUPER KOCHAM !! :* PISZESZ NAJLEPSZE FF ŚWIATA ! <3 #Ewcia

    OdpowiedzUsuń
  5. Cio?! Cio??? Ale ja dopiero zaczynałam tego bloga... O.o Ja chcie loździał (czyt. rozdział)... Ja... Ja nie pziezije... I jak się cieszę, że wypadło na Marcina i Kaiko ^.^ (jaka zmiana humor XD)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepsze ff o Adamie na świecie ❤ Czekam na nexta❤

    OdpowiedzUsuń
  7. O jejku jak słodko. Adam jaki kochany i widać, że teraz jest zdolny zrobić dla niej wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jej jaki fajny rozdział. Mam nadzieje że dziś albo jutro będzie next ;-)

    OdpowiedzUsuń