Paulina:
Adam miał się za chwilkę pojawić, a po mojej głowie chodziło milion myśli. Co jeśli podjęłam zły wybór?! Co jeśli nie powinnam sie z nim spotykać? Nie mam pojęcia czy jestem gotowa na spotkanie z nim. Nadal nie mogę uwierzyć, że w ciągu kilku miesięcy stało się więcej niż przez całe moje życie. Na prawdę tego nie rozumiem. Boję się. Cała drżę. Ale czego mam się bać!? Czego ja się tak bardzo kurwa boję!? Czuję się jakbym miała rozdwojenie jaźni. Nagle drzwi się otworzyły, a w nich we własnej osobie stał Adam. Wszystkie moje wątpliwości rozwiały się tak jakby ich w ogóle nie było. Oczy chłopaka wyrażały wszystko...Smutek, radość, tęsknotę, miłość, złość, nienawiść, ból...Z jego oczu poleciały łzy. Nawet nie zorientowałam się kiedy chłopak przylgnął do mnie. Przez moje ciało przeszły przyjemne dreszcze. On tu jest, stoi i mnie przytula. Tak pragnęłam, że w końcu dostałam. Adam płakał w moje ramię. Oddałam uścisk. Brakowało mi tego. Jego zapach, jego głos, jego ciepło, a nawet sama obecność sprawiały, że miałam ochotę skakać ze szczęścia i żałować, że tak się obawiałam tego spotkania...Staliśmy tak przez co najmniej 10 minut. Już nigdy nie chciałam go puszczać. Chcę być tylko z nim na zawsze i przenigdy tego nie zmieniać. Chcę go mieć przy sobie i nigdzie nie puszczać. Chcę żeby mnie kochał tak jak kiedyś. Chcę...Chcę Adama. Miłości się nie szuka, miłość sama przychodzi, a ty możesz jej po prostu nie dostrzec. Teraz gwiazdy już nie muszę spadać, czterolistne koniczynki mogą zwiędnąć, konie zachować swoje podkowy, a porcelanowe słoniki opuścić trąby...Teraz te wszystkie rzeczy są niepotrzebne, to Adam jest źródłem mojego szczęścia i już zawsze nim będzie, szkoda, że dopiero kiedy go straciłam zdałam sobie z tego sprawę, ale każdy popełnia błędy i one tak na prawdę się nie liczę, liczy sie to czy umiesz za nie przeprosić. Żadne wzory matematyczne, ani żadna szkoła cię tego nie nauczy, oni tylko mówią jak powinniśmy się zachować, a tak na prawdę trzeba się samemu tego nauczyć i nie jest to wcale takie łatwe.
- Kocham cię. - usłyszałam. Z moich oczu leciały łzy. To piękne...Wreszcie z nim jestem...Wszystko się ułoży, będzie dobrze i różowo...Przez chwilę było niebezpiecznie... Upadłam to nie było śmieszne. Nadal wiem, że w upadku najgorsza jest świadomość przez co się upada, rozstania, powroty czasem bez chęci powrotu...Jak się jebie to wszystko i gdzie jest wtedy zdrowy rozum ( kto odgadnie co to za piosenka)?
- Ja ciebie też. - wyszeptałam łamiącym się głosem. On nagle się ode mnie oderwał i popatrzył mi w oczy. Nie przeszkadzało mi jego spojrzenie, które pożerało mnie wzrokiem. Stanęłam na palcach i złączyłam nasze usta. On położył ręce na mojej szyi zmniejszając odległość między nami. Nie dzieliło już nas nic. Teraz były rzeczy, które nas łączyły i nigdy nas nie odłączą. Czy nie było zbyt pięknie?
Naruciak:
- Kocham cię. - wreszcie wszystko jest dobrze! Wreszcie mogę ją trzymać w swoich ramionach. Trzymać cały swój świat i już nigdy go nie zostawiać.
- Ja ciebie też. - ona nadal mnie kocha! Pocałowała mnie namiętnie po chwili. Czy może być tak już zawsze? Kocham ją ponad życie. Nie zrobiłbym jej krzywdy nigdy, chociaż trochę błędów wobec niej popełniłem...
--------------------------------------
Wiem, wiem, że krótko hahahaha...Tak jak widzieliście w rozdziale jest fragment z pewnej piosenki :D Ten kto pierwszy odgadnie tytuł piosenki dostanie coś. Nwm na przykład zareklamuje czyjegoś bloga jak ma, a jeżeli nie to mogę jakieś zdjęcie dla tej osoby przerobić, jeśli macie inne pomysły na to to piszcie w komach, w ogóle ten post będzie również postem szczerości, chodzi o to, że w komentarzach możecie zapytać mnie o to co chcecie, nie ma ograniczeń co do pytań. Każdy może zadać ile tylko chce...Wiecie chcę zmniejszyć tą odległość między nami. Nie lubię, jeśli ktoś uważa mnie za nie wiadomo kogo. Jestem zwykła tak jak wy :)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńChyba "jedna minuta". Jeśli chodzi o piosenkę. A po za tym rozdział super wzruszyłam się. Jesteś wspaniała.
OdpowiedzUsuńNARESZCIE! Tak długo na to czekałam!.... Kiedy ślub? XD
OdpowiedzUsuńSulin-Jedna minuta . <3 od dawna jej słucham :) ^.^ #Ewcia
OdpowiedzUsuńTo ten... ekhm... przepraszam za pytanie ale... kiedy ślub? <3
OdpowiedzUsuńSuper rozdział tak jak każde (:
OdpowiedzUsuńŚwietne <3 Ciekawi mnie czy ona powie mu o tej sytuacji z lasu naruciakowi
OdpowiedzUsuńSuper rozdział. Krótki , ale jaki fajny i taki słodki no w końcu . Ja to Ci nie zadaje pytam bo wiem już o tobie bardzo dużo hahah.A jak będę chciała coś nowego to napiszę do Ciebie hahah :P
OdpowiedzUsuńCo do piosenki to myślę że ,,Jedna Minuta" :)
OdpowiedzUsuń