środa, 12 sierpnia 2015

Rozdział 13 Śmielismy się przez cały czas...

- Słuchaj... Ty i Adam...Coś między wami się dzieję. Nie wiem czy to zauważyłaś. Możliwe, że to ja się mylę, ale wy na pewno kiedyś będziecie razem. - powiedziała nagle moja przyjaciółka kiedy szliśmy w stronę hotelu. Nie wiedziałam co jej odpowiedzieć...Między nami jest przyjaźń na razie nic więcej, ale czy zaprzeczać temu, że między nami coś się dzieje? Że kiedy jestem sama z Adamem nie wiem co powiedzieć? Że przy nim czuję się inaczej? Postanowiłam to przemilczeć... Być może on rzeczywiście mi się podoba, ale niedawno zerwałam z Robertem...Nie chcę się na razie z nikim związać nawet z Adamem...Poza tym nawet nie wiem czy Adam czuje to samo...Co jeśli popsuję naszą przyjaźń!? To jest tak skomplikowane! Powoli się ściemniało. W końcu dotarłyśmy do hotelu. W środku spotkałyśmy Adama...I znów to samo uczucie kiedy go widzę. O czym ja myślę!? Chłopak zaprowadził nas do mieszkania, które znajdowało się na drugim piętrze. Były to trzy małe pokoiki. Salon połączony z kuchnią, jedna sypialnia, w której na szczęście były trzy łóżka noi łazienka. Ściany salonu były fioletowe, podłoga z brązowych paneli, a meble białe i dywanik białe, podobnie w kuchni, tylko, że było na odwrót, bo meble były fioletowe, a ściany i płytki białe. Sypialnia miała błękitne ściany i ciemne meble, a łazienka była w różnych odcieniach zieleni. Ogólnie podobało mi się.
- Pokażcie co tam kupiłyście. - powiedział chłopak. Zrobiłyśmy pokaz mody.... Adam mówił, że wszystko jest fajne. Bardzo podobały mu się ubrania, które mu kupiłyśmy.
- Cieszę się, że ci się podobają. - powiedziałam z uśmiechem. Adam włączył swój telefon i zaczął nagrywać.
- Cześć wy moje miśki! Dzisiaj poniedziałkowy w trochę innym miejscu...Muszę wam powiedzieć, że niestety przez tydzień filmiki nie będą się pojawiały...Dlaczego? Cóż jest to sprawa prywatna... Przykro mi, że tak krótko i w ogóle bez montażu i tak na szybko, ale wiecie nigdy nie wiadomo co się stanie... - powiedział i wyłączył kamerkę. Byłam mu bardzo wdzięczna, że nie powiedział o mojej sytuacji....
- To co robimy dziewczyny? - spytał robiąc pedalską minę. Zaczęłam się śmiać z nieg.
- Na pewno nie będziemy robić tego o czym myślisz... - powiedziała Ania śmiejąc się.
- Ej czyli nie pooglądamy wspólnie telewizji? - spytał robiąc smutną minę.
- Nie no...Pooglądamy, ale nie wierzę ci, że miałeś to na myśli. - odpowiedziałam przypominając sobie jego pedalską minę. Nagle mój telefon zabrzęczał. Był to SMS od taty:
"Córeczko mam nadzieję, że znalazłaś hotel...Życzę ci miłej nocy i przesyłam buziaki od Kuby :) "
Kiedy to czytałam z moich oczu popłynęły łzy...Jestem taka wrażliwa....
" Nie martw się znalazłam hotel...Również życzę wam miłej nocy i buziaki <3 " Odpisałam. Adam i Ania widząc moje łzy natychmiast podeszli.
- Nie martwcie się...Ja się tylko wzruszyłam. - przyznałam, a oni mnie przytulili. Jak dobrze mieć takich przyjaciół.
- Wiem co ci poprawi humor. - powiedział Naruciak i włączył na swoim telefonie Karolka...Miał rację...Śmieliśmy się przez cały czas....

3 komentarze:

  1. Rozdział jak zwykle ciekawy i tradycyjnie czekam na kolejny. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No i w końcu rozdział :D Jak zawsze bardzo fajny i czekam na kolejny.

    OdpowiedzUsuń