Kompletnie nie wiedziałam co się ze mną działo...Słyszałam, czułam, jednak nie mogłam nic powiedzieć czy się ruszyć...To było takie dziwne uczucie, ale co mnie w ogóle podkusiło, by się pociąć?! Nie mam pojęcia. A co jeśli umrę!? Nie wiem ile tak leżałam, kompletnie straciłam poczucie czasu. Może leżę tak już godzinę, albo nawet rok! Nagle poczułam coś dziwnego, jakby takie szarpnięcie. Otworzyłam oczy. Trochę głowa mnie bolała. Spróbowałam poruszyć ręką. Udało się! Jednak czułam, że moje ciało jest takie jakby ciężkie. Rozejrzałam się dokoła. Wszystko było prawie, że białe. wysilając wzrok zobaczyłam, że obok mnie stała komódka, na której leżały strzykawki i proszki. Na ten widok się wzdrygnęłam. Nagle drzwi się otworzyły i wbiegł ktoś...Nawet nie wiem kto to był...Miałam jeszcze lekkie mroczki przed oczami i to pewnie dlatego. Ten ktoś podbiegł do mnie i przytulił mocno. Moje mięśnie się spięły, jednak po chwili je rozluźniłam zdając sobie sprawę, że był to Adam. Cały drżał...Czy on płacze?
- Kurwa nigdy już tak nie rób!! - krzyczał przeraźliwie zachrypniętym głosem, który strasznie drżał.
- Obiecuję ci to. - powiedziałam bardzo cicho nie mogąc wysilić się na głośniejszy ton. Tak się cieszyłam widząc Adama. Fajnie wiedzieć, że ma się osoby, które uważają, że jesteś dla nich ważna. Odsunęłam od siebie Adama, by spojrzeć mu w oczy. Były przeszklone i lekko czerwone, jednak widziałam w nich troskę...Na ten widok moje poliki przybrały czerwony kolor, a moje ciało lekko się spięło.
- Nie płacz. - powiedziałam uśmiechając się szeroko. Nie lubiłam kiedy ktoś płakał.
- Kurwa nie mogę no! - powiedział śmiejąc się przy tym. Przytuliłam go jeszcze raz... Lubię się przytulać, bo wtedy czuje bliskość drugiej osoby i wiem, że nie jestem sama. Banan nie schodził mi z twarzy.
- Ile spałam? - spytałam ciekawa tego co odpowie.
- Jeden dzień. - odpowiedział już spokojnym tonem. Rozejrzałam się i przypomniałam sobie o pewnej rudej małpie...
- A gdzie Ania? - spytałam troszkę zdziwiona.
- W hotelu...Kiedy wstałem ona jeszcze spała. Nie chciałem jej budzić, a strasznie się o ciebie martwiłem, więc przyszedłem. - odpowiedział siadając na stołku obok. No tak zapomniałam...Ania to taki wielki leniuch!
- Długo czekałeś, aż się obudzę? -spytałam ciekawa odpowiedzi...Mam nadzieję, że nie czekał jakoś długo...
- Ech...A jakąś godzinę. - odpowiedział i spojrzał mi w oczy. Ja spojrzałam w jego. Coś się stało...Coś przeze mnie przebiegło...Jakby taki mały dreszcz. Nagle zaczął się do mnie zbliżać. Ja chociaż nie byłam tego do końca świadoma też zaczęłam to robić. Kiedy nasze twarze były już bardzo blisko siebie zamknęłam oczy. Tak cholernie tego pragnęłam, a jednak się bałam! Bałam się, że zniszczę tą przyjaźń...Moje wargi ledwo dotknęły jego jakże ciepłych i miękkich ust i wtedy drzwi otworzyły się. Szybko otworzyłam oczy tak samo Adam. On natychmiast ode mnie odskoczył , że spadł z krzesła, a ja szybko schowałam zaczerwienioną twarz w białą kołdrę. Tak bardzo pragnęłam cofnąć twarz, by ta sytuacja nie miała miejsca, ale niestety nie da się...To nie Life Is Strange(ci co ogl. tę grę wiedzą o co cho).
- Mam nadzieję, że w niczym nie przeszkadzam. - powiedziała Ania śmiejąc się. Ja coraz bardziej się rumieniłam o ile to było jeszcze możliwe...Całe szczęście, że twarz miałam w kołdrze.
- Nie. - odparłam drżącym z emocji głosem.
- Tak! - powiedział Adam przeciągając to słowo.
- To super. - powiedziała ruda małpa, która pojawia się w nieodpowiednich chwilach, ale z drugiej strony chyba dobrze, że nam przerwała...Nasze stosunki po tym całusie by się zmieniły i naza przyjaźń też by się zmieniła...Ania usiadła na moim łóżku, ja niewzruszona nadal miałam twarz w pościeli.
- Adam dasz nam chwilkę? - spytała Ania dając mu do zrozumienia żeby wyszedł i dobrze! Chyba spaliłabym się ze wstydu gdyby tu został. Po chwili usłyszałam dźwięk zamykających się drzwi.
- No to opowiadaj! - krzyknęła, a ja nadal twarz miałam schowaną w pościeli. Rudowłosa złapała mnie za ramiona podnosząc tym samym moją głową. Unikałam jej wzroku. Moje poliki dosłownie płonęły. Może nic nie widziała ?
- Paula myślisz, że nie wiem o co chodzi!? Przecież wy prawie się pocałowaliście! - powiedziała głośno.
- Zamknij się. - podsumowałam i znów schowałam twarz w pościeli.
- Mówiłam, że kiedyś będziecie razem! - powiedziała jeszcze głośniej. Jak ja jej nienawidzę jednocześnie ją kochając...
- Zamknij się idiotko. Nie jesteśmy razem... - powiedziałam bezradnie nie wiedząc jak zareagować...Mój brzuch ścisnął się...Tak uczucie wstydu i strachu...
- Oj no weź! - powiedziała szarpiąc mnie za ramię. Proszę cię ! Daj mi spokój!
- Dobra ja muszę iść, bo zapasy żywności w hotelu nam się skończyły, więc pójdę do sklepu. Nie martw się zawołam Adama, żebyś towarzystwo miała. - powiedziała puszczając mi oczko. Tylko nie on!! Pewnie będę się patrzyć tępo w ścianę udając, że nic się nie stało znając mnie! Ja przecież tu się ze wstydu spalę! Chociaż mogłabym wyskoczyć przez to okno, które jest na przeciw mnie...Jest dosyć duże, więc z pewnością bym się zmieściła...Nie! To zły pomysł!
- Nieee! - powiedziałam głośno, jednak ona chyba to zignorowała i wyszła. Po chwili wszedł Naruciak. Patrzyłam cały czas w ścianę grając twardą i próbując się nie zaczerwienić, ale pewnie już dawno byłam cała czerwona...
- Możemy zapomnieć o tym co się tutaj stało? -spytał nagle.
-----------------------------------
Następny chaotyczny rozdział XD
Ale czasem to jest dobrze ze to przyjaciel jest tym którego się kocha i tworzy się mój związek moja przyjaciółka tak miała i wciąż ma już pomijając fakt ze ja skrzywdził ale mu wybaczyła. Myślę że powinni być razem bo takie związki są najcidosniejzze tak jak i te z miłości od pierwszego wejrzenia. Myślę, że prędzej czy później będą razem ale lepiej później bo wyprzedzanie zaczynają być razem i nie ma się pomysłu na to co bodziec dalej przynajmniej to ja tak zawsze mam. Coś tak w połowie nie na temat ale tam nie ważne. Czekam na kolejny rozdział i mam nadzieje ze szybko dodasz.
OdpowiedzUsuńONI MAJĄ BYĆ PARĄ! XDDDDD
OdpowiedzUsuńPS SUPI ROZDZIAŁ :>
*,* (nie, nie mam pojęcia jak to inaczej skomentować)
OdpowiedzUsuńAha, oficjalnie stwierdzam, że Patrycja jest jednym wielkim Polstem xdddd
Dla kolejnego bloga zarywam noc. Nic dodać nic ująć. Czekam.
OdpowiedzUsuń