Od tamtej niezręcznej sytuacji z Adamem minął dzień. Wszystko znowu zaczyna być w normie. Mój stan się polepszył i jeszcze dzisiaj wyjdę ze szpitala, dlatego jestem bardzo zadowolona. Odwiedziłam tatę kilka razy, jednak Kuby nie widziałam. Powiedzieli, że na razie cały czas wypoczywa i wszystko z nim dobrze, więc chyba nie muszę się martwić? Do mojego szpitalnego pokoju wszedł lekarz i powiedział, że mogę już iść do domu. Ania i Adam mieli mnie odebrać, jednak się nie pojawili...Ciekawe dlaczego. Pożegnałam się z tatą mówiąc, że ze mną wszystko dobrze. Wiedziałam, że nie ma sensu być z nim nie szczerym, bo w końcu to tata....Powinien wiedzieć o moich problemach. Wyszłam ze szpitala. Przywitało mnie chłodne powietrze. Jakoś w tym tygodniu pogoda się popsuła...Weszłam do hotelu i pokierowałam się do mieszkania, zapukałam, ponieważ nie miałam kluczy, a drzwi były zamknięte. Zamek w drzwiach się przekręcił. Otworzyłam drzwi i weszła do środka. Ania stała obok mnie uśmiechając się.
- Zamknij oczy. - poprosiła. Ufałam jej, dlatego to zrobiłam. Złapała moją rękę i wystawiła ją w przód. Poczułam jak coś leży na mojej ręce. Otworzyłam oczy i zobaczyłam białe pudełeczko zawiązane czerwoną wstążką. Otworzyłam je. W środku był długi naszyjnik z sercem na końcu i do tego kolczyki z takimi samymi serduszkami. Wszystko było z srebra.
- Dziękuję...Jest śliczne. - powiedziałam. Biżuteria na prawdę była bardzo śliczna. Nagle poczułam jak ktoś kładzie mi coś na głowie. Odwróciłam się i zobaczyłam Adama z lusterkiem w rękach. Dostrzegłam na głowie piękny wianek. Zawsze podobały mi się takie.
- Skąd wiedzieliście, że chciałam mieć taki wianek? - spytałam cały czas patrząc w lusterko.
- Mówiłaś kiedyś, że bardzo ci się podobają. Ale to nie tylko moja zasługa, bo to Adam wybierał i muszę przyznać, że jest na prawdę ładny. - powiedziała. Popatrzyłam na Adama z uśmiechem. Przytuliłam go, jednak szybko odsunęłam się przypominając sobie incydent w szpitalu. Na mych polikach momentalnie pojawiły się rumieńce. Cały czas patrzyłam się w podłogę nie wiedząc co zrobić.
- To może zamówimy pizze? - spytała Ania przerywając niezręczną ciszę.
- Jestem za! - powiedziałam patrząc w jej stronę.
- To bardzo zły pomysł! Jestem gruby! Chcecie, bym był jeszcze bardziej gruby? spytał Naruciak.
- Oho anorektyczka się znalazła. - zakpiła Ania.
- Wcale nie! No patrz jaki ja gruby jestem! - powiedział pokazując na siebie. Wcale nie był gruby, był normalny.
- Nie jesteś gruby! Jesteś normalny. - powiedziałam. Już miał zaprzeczyć, ale ja szybko zareagowałam.
- Słuchaj! Pizza jest bardzo dobra! I nie zrezygnujemy z niej przez to, że chcesz schudnąć! - powiedziałam ostro, zabijając go wzrokiem. Kochałam pizze.
- Dobra, dobra ja tylko żartowałem. - powiedział niewinnie.
- To jakie zamówić? - spytała Ania i po chwili już dzwoniła składając zamówienie.
- Okey to pizza zamówiona... - powiedziała Ania odkładając telefon. Ja z rudowłosą przeglądałyśmy program telewizyjny w celu znalezienia czegoś fajnego do pizzy, a Adam poszedł gdzieś...W sumie nie wiem gdzie. Patrzyłam na wszystkie literki nie mogąc znaleźć jakiegoś fajnego tytułu.
- Ej patrz za godzinę będzie spider-man! - powiedziała z radością moja przyjaciółka.
- Na jakim kanale? - spytałam nie mogąc znaleźć w gazecie tego filmu.
- Na...Na polsacie! O nie!! Znów będą godzinne reklamy! - jęknęła.
- Oj no weź znów pośmiejemy się z: Regenerum regeneracyjne serum regenerujące coś tam...Hehe! - powiedziałam ze śmiechem. W końcu doszła nasza pizza, akurat wtedy kiedy zaczął się film. Po chwili dołączył również Adam, który jak się okazało był w toalecie.
- No nie!! - powiedzieliśmy wszyscy kiedy przerwali w najciekawszym momencie i zaczęła się reklama... Było dosyć śmieszne, bo jedna reklama mówiła o tym, że coś tam nas odpowiednio nawadnia, a druga mówiła o tym by pozbyć się wody z organizmu, więc wiecie jeśli się odwodnicie to możecie się nawodnić, a jeśli z tym przesadzicie to możecie się odwodnić...Hehe...Nieważne...
- To ja pójdę po popcorn. - powiedział Adam kiedy pizza już się skończyła.
----------------------------
Dość nudny rozdział, ale po prostu nie miałam jakoś do niego weny, jeśli się wam nie podoba to napiszcie to spróbuję napisać coś lepszego od tego XD
Rozdział jest jak najbardziej w porządku ;). Czekam na kolejny c:.
OdpowiedzUsuńDlaczego tak krótko? Rozdział jest spoko i życzę Ci duuuużooo weny. Czekam na następny <3
OdpowiedzUsuńHehe fajny rozdział. Ja tez nienawidzę polsatu i tych powalonych reklam
OdpowiedzUsuń